new connect a wizerunek giełdowy
Autor: simplicoGiełda Papierów Wartościowych zamierza jeszcze w tym roku wprowadzić różne regulaminy, których obowiązywanie z pewnością przyczyni się do wzrostu wysiłków spółek w komunikację z inwestorami. Oby te i inne inicjatywy przyczyniły się do wzrostu atrakcyjności i bezpieczeństwa inwestycji na młodym, rozwijającym się rynku giełdowym.
Kolejnym ograniczeniem rynku New Connect jest koncentracja podaży dotycząca przede wszystkim ofert typu private placement. Niewielka liczba inwestorów obejmujących akcje sprawia, że w momencie debiutu spółki kurs mocno wzrasta w relacji do kursu odniesienia, w niektórych przypadkach nawet o kilkaset procent. Tak spektakularne emisje budzą podejrzenia Komisji Nadzoru Finansowego o manipulację instrumentem finansowym. Z doniesień prasowych wynika, że rozstrzygnięcie jednej tego typu sprawy znajdzie swój finał w sądzie. Wydaje się jednak, że obawy o możliwość manipulowania kursem będą się pojawiały dopóki na rynku nie zwiększy się płynność i rozwodnienie kapitału. Zawsze również pojawia się pytanie o to, czy wycena spółki została przeprowadzona w sposób prawidłowy i czy cena odniesienia została ustalona na odpowiednim poziomie. Wszystkie te kwestie powinny w najbliższym czasie zostać unormowane, ponieważ podjęcie tego typu działań leży w sferze zainteresowania wszystkich uczestników rynku. Pierwszym krokiem będzie zapewne badanie jakości pracy Autoryzowanych Doradców, jakie GPW zamierza przeprowadzić jesienią b.r. relacje inwestorskie.
Mimo tego, że rynek New Connectznajduje się nadal we wczesnej fazie swego istnienia, poza niewątpliwymi plusami uruchomienia alternatywnego systemu obrotu na GPW widać już również jego niedomagania. Ważne jest to, że problemy w funkcjonowaniu New Connect dostrzegają nie tylko inwestorzy, ale również organizator obrotu, jakim jest Giełda Papierów Wartościowych. Podstawowe ograniczenia atrakcyjności rynku to niski wskaźnik obrotów oznaczający brak płynności notowanych spółek i brak rozproszenia inwestorów przy ofertach prywatnych. Dodatkowo do tych bolączek jako obserwatorzy rynku możemy dodać niewielką aktywność spółek w zakresie komunikacji z inwestorami - nie są rozbudowane relacje inwestorskie.
Słabością rynku New Connect jest również powszechny brak świadomości bądź też woli prowadzenia działań w zakresie relacji inwestorskich przez zarządy spółek. Jednym z podstawowych założeń rynku New Connect są bardziej ograniczone w stosunku do rynku podstawowego obowiązki informacyjne. O ile jednak w przypadku głównego parkietu spółki starają się w większym stopniu komunikować z uczestnikami rynku kapitałowego niż wymagają tego jedynie przepisy prawa, o tyle emitenci na NC sprawiają wrażenie, że po pozyskaniu kapitału od inwestorów nie są zainteresowani tym, by podzielić się wiedzą, w jaki sposób te środki są wykorzystywane. Oczywiście w większości przypadków na realizację celów inwestycyjnych należy poczekać, jednak to od dobrej woli spółki zależy informowanie akcjonariuszy o postępie prac nad nimi. Brak komunikacji z rynkiem jest działaniem niezwykle krótkowzrocznym, ponieważ spółki nie biorą pod uwagę, że budowanie zaufania inwestorów jest warunkiem koniecznym do powodzenia ewentualnej kolejnej emisji akcji bądź też przeprowadzenia oferty publicznej na rynku głównym.
